05. Pih - Zgniłych sumień cmentarz
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (12)
Zgniłych sumień cmentarz
Pierwszy kamień ciągnie za sobą lawinę
O tej porze zwykli ludzie śpią jeszcze przez godzinę
Ona bierze prysznic, strumień gorącej wody
Z apteki w dłoni garść testów ciążowych
Policja wali do drzwi w środku nocy
Ktoś ściąga buchy ze spływającej kropli
Opuszczasz głowę, ciało zlane potem
Co za skurwysyn trzęsie tym kalejdoskopem
Burzowe chmury, którym nie ma końca
Wyciskają z ulic ostatni promień słońca
Trupia szpetota w oczach tłumi szczęście
To oczodoły okien w zbombardowanym mieście
Pęknie tama nieszczęść, wszyscy utoną
Zasną na zawsze przykryci przeklętą wodą
Ręce drżą, nie widzisz już świata ostro
Nie musisz czytać gazet, wiesz jaki masz horoskop
Wszystkich zgniłych sumień cmentarz
Ciemna strona ludzkiego serca
Niewielu dotrzymuje tempa
Jestem z tobą, wyciągnięta ręka x2
Motywy są jasne, intencje nieczyste
Zawsze po stronie swoich jakie to samotne miejsce
Nieraz przy uchu zamiera słuchawka
Dożylnie fatalizm, w największych dawkach
Dobry wieczór Polska, nadaję znowu
Z kraju, który nie radzi sobie z falą samobójstw
Słyszę- Bóg tak chciał, rzadko dzięki Bogu
To sprawy niezatapialne w alkoholu
Pusty pokój, słuchasz mojego głosu
Twój los staje się częścią mojego losu
Tu gdzie czyści jak łza, jak serce Chrystusa
Wychodzi zawsze od czarnego scenariusza
Chciałbyś się pociąć, udajesz wariata?
Nie obiecuj sobie wiele po końcu świata
Chociaż nadal noc, do góry głowa,
Wiem, gorzkiej prawdy nie rozcieńczą słodkie słowa
Wszystkich zgniłych sumień cmentarz
Ciemna strona ludzkiego serca
Niewielu dotrzymuje tempa
Jestem z tobą, wyciągnięta ręka
Możesz być dziś nikim dla całego świata
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem
Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa
To prawda, lecz nigdy nie mów życie huja warte
O kilka łez ubożsi liczymy na cud
Za sterylnym parawanem czeka nas grób
Fakt, wiem jak jest, dzieciak, studzą
Złe rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom
Wymaga ofiar życie w okopach
Jedno wiadomo, ponad wszystko honor
Sami siebie pokonujemy przez nokaut
I zostawiamy ziemię spaloną
Wątpliwości odłóż na najwyższą półkę
To cię wypatroszy nabiję słomą jak kukłę
Siła jest w tobie człowieku, broń repetuj
Na wieki wieków, na wieki wieków
Wszystkich zgniłych sumień cmentarz
Ciemna strona ludzkiego serca
Niewielu dotrzymuje tempa
Jestem z tobą, wyciągnięta ręka x2 Pierwszy kamień ciągnie za sobą lawinę O tej porze zwykli ludzie śpią jeszcze przez godzinę Ona bierze prysznic, strumień gorącej wody Z apteki w dłoni garść testów ciążowych Policja wali do drzwi w środku nocy Ktoś ściąga buchy ze spływającej kropli Opuszczasz głowę, ciało zlane potem Co za skurwysyn trzęsie tym kalejdoskopem Burzowe chmury, którym nie ma końca Wyciskają z ulic ostatni promień słońca Trupia szpetota w oczach tłumi szczęście To oczodoły okien w zbombardowanym mieście Pęknie tama nieszczęść, wszyscy utoną Zasną na zawsze przykryci przeklętą wodą Ręce drżą, nie widzisz już świata ostro Nie musisz czytać gazet, wiesz jaki masz horoskop Wszystkich zgniłych sumień cmentarz Ciemna strona ludzkiego serca Niewielu dotrzymuje tempa Jestem z tobą, wyciągnięta ręka x2 Motywy są jasne, intencje nieczyste Zawsze po stronie swoich jakie to samotne miejsce Nieraz przy uchu zamiera słuchawka Dożylnie fatalizm, w największych dawkach Dobry wieczór Polska, nadaję znowu Z kraju, który nie radzi sobie z falą samobójstw Słyszę- Bóg tak chciał, rzadko dzięki Bogu To sprawy niezatapialne w alkoholu Pusty pokój, słuchasz mojego głosu Twój los staje się częścią mojego losu Tu gdzie czyści jak łza, jak serce Chrystusa Wychodzi zawsze od czarnego scenariusza Chciałbyś się pociąć, udajesz wariata? Nie obiecuj sobie wiele po końcu świata Chociaż nadal noc, do góry głowa, Wiem, gorzkiej prawdy nie rozcieńczą słodkie słowa Wszystkich zgniłych sumień cmentarz Ciemna strona ludzkiego serca Niewielu dotrzymuje tempa Jestem z tobą, wyciągnięta ręka Możesz być dziś nikim dla całego świata Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem Usta ludzi układają się w krzywiznę kłamstwa To prawda, lecz nigdy nie mów życie huja warte O kilka łez ubożsi liczymy na cud Za sterylnym parawanem czeka nas grób Fakt, wiem jak jest, dzieciak, studzą Złe rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom Wymaga ofiar życie w okopach Jedno wiadomo, ponad wszystko honor Sami siebie pokonujemy przez nokaut I zostawiamy ziemię spaloną Wątpliwości odłóż na najwyższą półkę To cię wypatroszy nabiję słomą jak kukłę Siła jest w tobie człowieku, broń repetuj Na wieki wieków, na wieki wieków Wszystkich zgniłych sumień cmentarz Ciemna strona ludzkiego serca Niewielu dotrzymuje tempa Jestem z tobą, wyciągnięta ręka x2
Mega zajebiste! ;D PIh-u najlepszy! ;D
<333333
kocham jego piosenki. :*:*:*:*
Pih !!